Razem czy oddzielnie?

Dorota Szczepan-Jakubowska, 2014-09-01 18:19:00

Frag­ment będącej w opracowaniu książki Doroty Szczepan-Jakubowskiej o Metodzie TROP.

Razem czy oddziel­nie?

(.….)

Dzielić czy łączyć? Integrować czy dez­in­tegrować? Stara, rzym­ska zasada divide et impera, choć postrzegana negatyw­nie, jako manipulacyjna i destruk­cyjna, nadal znaj­duje świadomych i nie­świadomych zwolen­ników. To, co podzielone jest łatwiej­sze do sterowania. Człowiek pozbawiony kon­taktu z uczuciami jest groźny, ale na ogół podatny na określone rodzaje wpływu. Organizacja podzielona na „silosy”, czyli teo­retycz­nie współ­pracujące, a w prak­tyce rywalizujące i nie iden­tyfikujące się ze sobą czę­ści, sprawia, że ludzie czują się pew­niej, zatem bronią swej pozor­nej integral­no­ści nawet kosz­tem zdrowego roz­sądku. Dlaczego? Ponie­waż łatwiej jest zro­zumieć zasady rządzące mniej­szą spo­łecz­no­ścią, „silosem” właśnie. To nic, że wszyscy się tam kiszą. Jest to kiszenie znajome, wpisujące się w prze­konanie, że „życie jest trudne”. Na dodatek przy­czyna wszel­kiego zła też jest łatwo iden­tyfikowalna: po prostu „wszystko przez nich”. Mechanizm men­tal­nego dzielenia świata na kawałki, na MYONI, na MOJENIE MOJE, na BLISKIEOBCE, UCZUCIAMYŚLENIE, przynosi szybką ulgę i długofalowe straty. Jeśli przy­zwyczaimy się, że łatwiej jest funk­cjonować w świecie men­tal­nie podzielonym, to w końcu będzie nam wygod­nie i przy­tul­nie. Jak w grobie.

Reduk­cjonizm a holizm i emer­gen­tyzm

Dylematy Metody TROP, przejawiające się w nie­mal każ­dym kon­tak­cie z klien­tami, wpisują się w dys­kurs filozoficzny o „cało­ściowo­ści” i frag­men­taryzacji, czyli o holizmie vs reduk­cjonizmie. Holizm (od holos – całość) to teo­ria roz­woju, według której istotną cechą świata jest jego “cało­ściowy” charak­ter. Wszel­kie zjawiska tworzą spójne układy, pod­legające wewnętrz­nym prawidłowo­ściom, których nie można wywnioskować jedynie na pod­stawie wiedzy o skład­nikach. Tak więc cało­ści nie da się sprowadzić do sumy jej czę­ści, ma ona własną siłę i dynamikę. Pojęcie wprowadził Jan Smuts, połu­dniowoafrykań­ski polityk, we wczesnych latach 20 XX wieku.

Motyw holistycz­nego spoj­rzenia na świat wykorzystał Douglas Adams w jed­nej ze swoich komedii pt. Holistyczna Agen­cja Detek­tywistyczna Dirka Gently’ego. Tytułowy detek­tyw kieruje się w swoich śledz­twach właśnie wzajemną łącz­no­ścią między wszyst­kim, ignorując oczywiste tropy (jak odciski pal­ców) jako nieistotne i mylące. Ostat­nio coraz czę­ściej słyszę pogląd, że wiele chorób ma swą przy­czynę nie tyle w zaburzeniu danego organu, co w spo­sobie integracji róż­nych funk­cji sprawowanych przez ten organ, w komu­ni­ka­cji pomiędzy nimi.

Z kolei reduk­cjonizm to pogląd głoszący, że moż­liwe i wła­ściwe jest wyjaśnienie i opis własno­ści złożonego układu poprzez opis i wyjaśnienie zachowania jego czę­ści. Zgod­nie z reduk­cjonizmem badanie złożonego układu powinno zostać roz­poczęte poprzez wyróż­nienie jego frag­men­tów, określenie mechanizmów i spo­sobu, w jaki owe frag­menty się zachowują. Następ­nie moż­liwe jest opisanie zachowania złożonego z nich układu jako kon­sekwen­cji własno­ści wcześniej wydzielonych frag­men­tów oraz spo­sobu ich złożenia. Naszym zdaniem mózg, człowiek, grupy, organizacje, układy spo­łeczne lepiej jest trak­tować holistycz­nie. Podej­ście sys­temowe jest jedną z odmian holizmu.

Dążenie do integracji vs frag­men­taryzowanie w edukacji czyli uczenie się a roz­wój

W podej­ściu do edukacji daje się wyróż­nić dwie ten­den­cje: do poznaw­czej i prak­tycz­nej integracji czę­ści w całość (bliskie holizmowi) oraz do dzielenia cało­ści na czę­ści (bliskie reduk­cjonizmowi). Możemy uczyć się i roz­wijać „w ogóle” lub tylko w jakimś ściśle określonym obszarze i w ściśle określony spo­sób. Możemy uczyć się, jak wyciągać wnioski z rze­czy­wi­sto­ści, uczyć się, jak się uczyć, lub też możemy przy­swajać wydzielone frag­mentu wiedzy lub umie­jęt­no­ści. To „w ogóle” nie jest obec­nie dobrze widziane ani w szkol­nic­twie, ani w biz­nesie. Zyskało miano nie­kon­kret­nego, co w dzisiej­szym biz­nesie brzmi jak „bez­użyteczny”, a nawet „szkodliwy”. Nie podzielmy tej nie­chęci. Kiedy dziecko bawi się, to prze­cież uczy się, wykształca wiele umie­jęt­no­ści jed­nocześnie, choć nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Uczy się, angażując w ten proces całego siebie. To uczenie toż­same jest z roz­wojem.

Integracja cało­ści czy frag­men­taryzowanie

Kiedy student idzie na wykład z „historii myśli drzewiar­skiej”, uczy się dokład­nie historii myśli drzewiar­skiej. Nie historii, nie myśli, nie uczenia się w ogóle. Ale co zrobi, gdy przyj­dzie mu pracować w plastiku? Co czuje? Bez­rad­ność, nie­stety. A co zrobi, aby ją prze­kroczyć? Nic, bo nie umie radzić sobie z bez­rad­no­ścią. Paradyg­mat kar­tezjań­ski narzucił roz­dział umysłu od uczuć i działania. Antonio Damasio, neurolog, napisał w swojej pracy pt. „Błąd Kar­tezjusza”, że w świetle badań neurologicz­nych mózg reaguje na zadania twór­cze ina­czej, cało­ściowo. Uczenie się jest procesem angażującym wszyst­kie sfery, analityczną i syn­tetyczną, emocjonalną i spo­łeczną, co na ogół skłania do działania. Nad­mierna specjalizacja i „odgórne” narzucanie procesu uczenia się prowadzi dzisiej­szym świecie do narastania wyuczonej bez­rad­no­ści. Zauważyliśmy, że jeśli już ludzie uczą się czegoś pożytecz­nego i to z własnej woli, to raczej „mimo”, a nie „dzięki” obec­nie panującemu paradyg­matowi edukacyj­nemu, w którym wszystko jest frag­men­taryzowane.

Integracja vs frag­men­taryzowanie

Przed­mioty” w szkole, obszary działania, dziedziny wiedzy są sztuczne oddzielane. W wyniku tego nabawiliśmy się „choroby alienacji”. Erich Fromm to właśnie alienacje obwiniał o dużą część patologii życia psychicz­nego i spo­łecz­nego. Uzyskaliśmy wiele ode­rwanych od życia kom­peten­cji. Posiedliśmy umiejęt­ność działania, której nie towarzyszy wyczucie środowiska, na rzecz którego się działa. Mamy też umiejęt­ność analizy, której nie towarzyszy zdol­ność do wdrażania wniosków w życie. Staramy się uczyć się bez emocji…

Nie­stety, tak nabyte kom­peten­cje przy­pominają dość abs­trak­cyjną umie­jęt­no­ści biegania na jed­nej nodze. Choć dzieci uczą się w klasie, w spo­łecz­no­ści, gdzie atmos­fera współ­pracy ma decydujący wpływ na wyniki, to mało kto uznaje, że emocje są w całej tej sprawie istotne. Póź­niej, obser­wując działanie twór­cze lub proces uczenia się w grupie, nie umiemy skon­cen­trować się jed­nocześnie na procesie spo­łecz­nym, emocjonal­nym oraz intelek­tual­nym, bo uważamy je za coś względ­nie nie­zależ­nego. Czasami w szkołach wprowadza się specjalne, oddzielne zajęcia, poświęcone pracy nad własną emocjonal­no­ścią.

Metaforycz­nie uczą biegania na drugiej, mało używanej nodze. To na pewno ulży kręgosłupowi, lecz jed­nak… nadal to nie to samo, co biegania na dwóch nogach jed­nocześnie. Rów­nież pod­czas pracy z róż­nymi klien­tami zauważyliśmy, że ich naj­więk­szą trud­no­ścią jest prze­łożenie zdobytej pod­czas szkolenia wiedzy na prak­tykę zawodową. Ta wiedza jest jakby „nie­zin­tegrowana z osobą”, z jej spo­so­bem działania. Modele, kon­cep­cje, teo­rie, które pod­czas szkolenia robiły duże wrażenie, porząd­kowały rzeczywistość, wraz z zakoń­czeniem pracy warsz­tatowej koń­czą swoją karierę. Wpływają na sferę intelektu, ale nie emocji ani działania.

Tym­czasem w naszym rozumieniu nauczyć się czegoś, to znaczy chcieć i umieć robić to w rzeczywistym środowisku. Aby to osiągnąć, proponujemy uczest­nikom pracę w opar­ciu o realne sytuacje z pracy, zdarzenia osadzone w ich środowisku oraz reflek­sję nad już pod­jętymi działaniami. Metoda bazuje na dialogu między uczest­nikami. Jest to podej­ście które w naturalny spo­sób integruje wszyst­kie sfery funk­cjonowania osoby/zespołu wokół realizowanych celów, łącząc proces uczenia się z kon­kret­nym efek­tem. Skutecz­ność nauki, zarówno na poziomie indywidual­nym, jak tez zespołowym, weryfikowana jest przez życie. Action Lear­ning realizuje zasadę: po efek­tach ich poznacie.

MUD©: Integracja uczuć, myśli i działania. Uczenie się jako proces osobowy

mud

Poprzez Metodę TROP chcieliśmy umoż­liwić osobom dorosłym odkrycie na nowo holistycz­nego spo­sobu uczenia się i świadomego kierowania swoim roz­wojem. Przede wszyst­kim chodzi o rein­tegrację emocji, uczuć, myśli i poglądów oraz działania. Rein­tegracja oznacza dla nas przy­wrócenie moż­liwo­ści trak­towania ich jako jed­nego, spój­nego procesu. Uważamy, że uczucia i myśli to dwie strony tego samego medalu. Mimo, że uczenie się często bywa trak­towane jako proces stricte intelek­tualny, to jed­nak trudno wyobrazić sobie proces myślowy cał­kowicie pozbawiony kom­ponenty uczuciowej lub emocjonal­nej. Z kolei działanie rozumiane szeroko, na przy­kład jako udział w roz­mowie, a nie tylko tworzenie dzieła, pozwala te emocje poznać i skanalizować. Zaproponowaliśmy więc model MUD jako pod­stawę dla kon­struowania sytu­acji uczenia się i roz­woju.

Roz­wój, według nas, to uczenie się cało­ściowe, angażujące wszyst­kie trzy sfery i zgodne z potrzebami oraz war­to­ściami danej osoby. Kon­cep­cja ta znaj­duje popar­cie w odkryciach neurologii, która obec­nie bar­dziej interesuje się procesami integracji i tworzenia połączeń zachodzącymi w mózgu niż, jak to było w poprzed­niej epoce, iden­tyfikacji sfer mózgu odpowiedzial­nych za wyab­strahowane funk­cje. Dwa odkrycia są tu dla nas kluczowe.

Po pierw­sze udowod­niono, że funk­cje znisz­czonych frag­men­tów mózgu mogą być przej­mowane przez inne jego elementy, przy czym można mózgowi w tym pomóc. Mózg można uczyć elastycz­no­ści, przy czym proces ten dotyczy cało­ści funk­cjonowania: zarówno emocji, jak też myśli i działania!

Po drugie, okazało się, że, posiadamy neurony lustrzane, które odzwier­ciedlają uczucia, spo­sób myślenia i działania otaczających nas ludzi. Kiedy na kogoś patrzymy, prze­żywamy jego odczucia i to, co on robi trochę tak, jak­byśmy byli w jego skórze. Jest to pod­stawą empatii, dzięki której rozumiemy go. Powiedzenie „mam cię w swojej głowie” nie jest metaforyczne. Inni ludzie bez­pośred­nio deter­minują nasz spo­sób funk­cjonowania, a więc uczucia z nimi zwią­zane towarzyszą nam zawsze.

Integracja motywuje

Jak doprowadzić do tego, aby ktoś chciał się uczyć? To pytanie to zmora nauczycieli i rodziców. Często mają na myśli „bez­namiętne wkuwanie”. A prze­cież już mówiąc „chciał” zakładamy, że dana osoba ma prze­żywać jakieś emocje: nadzieję, jej brak i frustrację, pod­niecenie, nie­po­kój. Każdy spec od mar­ketingu potwier­dzi, że to, co naj­lepiej zapamiętujemy i do czego dążymy, zwią­zane jest z emocjami, na ogół przyjem­nymi. Jeśli więc uczeniu się nie towarzyszą „napędzające je” emocje, to ludziom trud­niej zmobilizować się i nabrać zapału. A co dopiero, kiedy prze­żywają nudę, która jest na ogół pewną formą zło­ści. Jako trener, coach czy lider, czy chcemy, czy nie, pra­cu­jemy z emocjami – własnymi oraz uczniów i pod­wład­nych. Tak więc, mamy do wyboru: albo tworzyć sytuacje, w których ludzie mają szanse prze­żywać pożądane przez siebie emocje np. poczucie suk­cesu, albo będziemy musieli radzić sobie z ich per­manentną zło­ścią, a co za tym idzie, własną frustracja oraz lękiem. Otóż naj­lep­szą okazją do wyzwalania tych pożądanych emocji jest działanie, a szczegól­nie współ­praca w dobrym zespole, która pozwala doświad­czyć kon­struk­tyw­nych relacji oraz docenienia. Tworzenie takiego klimatu powinno być naj­sil­niej­szym motywatorem w rękach firm rodzin­nych.

Jakie są prak­tyczne implikacje prze­konania o nie­roz­łącz­nym, wzajem­nie warun­kującym się wpływie trzech sfer: wiedzy, działania i uczuć? Uważamy, że organizując pracę lub warunki do uczenia się innym ludziom, szczegól­nie, gdy chodzi o uczenie się grupowe, powin­niśmy dbać o optymalny prze­pływ pomiędzy ludźmi we wszyst­kich tych sferach. Ludzie muszą roz­mawiać i budować relacje. Dzielić się wiedzą. Omawiać działanie. Poprzez Metodę TROP dążymy do stworzenia swoistego tygla, w którym elementy MUD stopią się, w świadomo­ści uczest­ników, w jeden ciąg zdarzeń, a ludzie będą mogli roz­mawiać:

  • tym, co chcę, chcemy robić; co robię, robimy;
  • tym, co wiem, wiemy, potrzebujemy wiedzieć;
  • tym, co czuję, prze­żywam, prze­żywamy w związku z naszym działaniem i relacjami.

Ze względu na wieloletni trening edukacyjny w paradyg­macie „oddzielania”, wiele osób czuje zagubienie, kiedy nie wie, na której z wymienionych sfer ma się kon­cen­trować. O czym wła­ściwie mówimy? Pod­stawowym czyn­nikiem decydującym o suk­cesie procesu rein­tegracji jest realne doświad­czenie korzy­ści z niego. Jeśli weź­miemy pod uwagę skutecz­ność i dobrostan osoby to:

  • na poziomie emocjonal­nym jest to uczucie „flow”, zaan­gażowania się całym sobą w to, co robię;
  • na poziomie działania jest to odwaga i elastycz­ność oraz wytrwałość;
  • na poziomie myślenia jest to moż­liwość wglądu, zjawisko AHA! a także łatwiej­sza akcep­tacja nie­wiadomego, mniej­sza potrzeba pew­no­ści poznaw­czej.

Jeśli zaś roz­patrujemy zespół, to zauważymy, że:

  • na poziomie emocjonal­nym ludzie mają lep­sze relacje;
  • na poziomie działania zespół jest bar­dziej zgrany, syner­giczny;

Straty zwią­zane z frag­men­taryzowaniem

Jakie straty zwią­zane są z pomijaniem jed­nej ze sfer?

Po pierw­sze – motywacyjne. Jeśli ktoś myśli tylko o zadaniu, działaniu, a gubi przy tym uczucia z nim zwią­zane, z czasem traci zapał i nie wie, dlaczego. Nagromadzona złość, zmęczenie, problemy relacyjne oraz zwyczajna nuda dają o sobie znać pod postacią utraty motywacji, a nawet wypalenia.

Po drugie – merytoryczne. Odcinając się od emocji, tracimy dostęp do wielu wąt­pliwo­ści, które prze­cież mogą być słuszne. Często też tracimy intuicję, a nawet instynkt samozachowaw­czy. Zarówno intuicja, jak instynkt, to dają znać o sobie pod postacią emocji. Intuicja często przejawia się jako „ciepłe uczucie, że mam rację lub chłodne, że się mylę”. Na dodatek, jeśli, podej­mując decyzję, analizujemy tylko „logiczne za i prze­ciw” nie zwracając uwagi na emocje, nie będziemy wiedzieli, co jest tym, na czym nam naj­bar­dziej zależy.

Z kolei kon­cen­trowanie się na uczuciach lub wiedzy i unikanie działania zwięk­sza zagrożenie, że nie zrealizujemy planu lub zrobimy to za późno. A jeśli już, to wybierzemy coś nie­realistycz­nego, ode­rwanego od życia, co nie jest na bieżąco weryfikowane. Wów­czas nie osiągniemy real­nej satys­fak­cji z wykonania dzieła. Z kolei pomijanie wiedzy prowadzi do działań impul­syw­nych, chaotycz­nych lub już „passe’”, które mogą pozbawić nas ostatecz­nie poczucia sensu, a więc rów­nież szansy na suk­ces.

Ludzie zdolni do kierowania uwagi zarówno na uczucia, jak myśli i działania, dużo lepiej będą radzili sobie z ewolucyjną zmianą i będą działać bar­dziej adekwat­nie w zmieniającej się rze­czy­wi­sto­ści.

MUD© a pod­trzymywanie nawyków

Trzeba jed­nak zauważyć, że zwyczaj „oddzielania” uczuć od myśli i od działania ma swój sens. Pomaga utrzymać status quo, czyli nie­zmien­ność stanu. Ułatwia tez orien­tację poznaw­czą w sytu­acji. Jest elemen­tem ekonomizacji pracy. Kiedy nie zastanawiamy się nad relacjami, nad własnym zmęczeniem lub obawami, możemy „wyprodukować” więcej. To świet­nie działa, ale tylko do czasu. Jest granica funk­cjonowania w ten spo­sób. W końcu zabrak­nie nam siły, wiedzy lub poczujemy się samotni, a zapał i kreatyw­ność zmaleją. Zanie­dbanie jed­nej ze sfer MUD prowadzi do powstawania sztyw­nych nawyków, które blokują „pój­ście dalej”. Kiedy więc przyj­dzie czas na zmianę, okaże się, że mamy tak silne nawyki, że prze­kroczenie ich samo w sobie jest problemem emocjonal­nym. Praca w modelu MUD nie gwaran­tuje pod­niesienia bieżącej efek­tyw­no­ści, ale skut­kuje więk­szą elastycz­no­ścią, zdol­no­ścią do prze­kraczania nawyków i szyb­szym uczeniem się.

Co pomaga w rein­tegracji?

W Metodzie TROP opracowaliśmy wiele spo­sobów na ułatwienie rein­tegracji. Pierw­szym może być sekwen­cyj­ność, kiedy po kolei omawiamy wszyst­kie trzy elementy modelu MUD:

  • Myślenie: Co wiesz o danej sytu­acji? Co myślisz o tym, co się stało? Jak sądzisz, co należy zrobić?
  • Uczucia: co prze­żywasz w związku z daną sytuacją? Jakie uczucia pojawiają się, kiedy o tym myślisz? Jakie odczucia zwią­zane są z Twoim/Waszym planem?
  • Działanie: Jak to zrobiono? Jak to zrobisz/zrobicie?

Podobną procedurę można zastosować poprzez podział ról w zespole, co przy­bliżało by nasz model do kon­cep­cji wielo­ści liderów Jacka Jakubow­skiego oraz modelu ról w zespole Mereditha Bel­blina. Uważa on, że w zespole są osoby natural­nie nastawione na „monitorowanie” pew­nych sfer. Wyróż­nił 3 role zadaniowe (nazwy tłumaczone są roz­maicie): Komen­dant, Wykonawca, Per­fek­cjonista, 3 spo­łeczne: Poszukiwacz Źródeł, Koor­dynator, Dusza Zes­połu oraz 3 intelek­tualne: Kreator, Ewaluator, Specjalista. Bar­dzo pożytecz­nym zabiegiem w takiej pracy jest zachęcenie uczest­ników od czasu do czasu do zamiany ról. Dzięki temu człon­kowie zes­połu zwięk­szają swoja elastycz­ność, a jed­nocześnie ćwiczą zdol­ność do decen­tracji, czyli empatycz­nego wej­ścia w tok myślenia drugiej osoby, co póź­niej bar­dzo ułatwia komunikację.

Jak widać, wszyst­kie narzędzia ułatwiające rein­tegrację wymagają jed­nego: nauki świadomego kierowania uwagą i roz­woju samo­świa­do­mo­ści.

(…)



Podoba Ci się ten artykuł? Udostęp­nij go!

Co to jest BAIT?

BAIT — Baza Artykułów Instytutu TROP

Instytut TROP stworzył Bazę Artykułów w których znajdą się artykuły na temat:

  • specjalizacji w Akademii TROP,
  • modeli roz­woju,
  • idei, podejść i obszarów pracy,
  • rynku szkoleniowego.

Zapraszamy do lek­tury.

Po prawej stronie możesz prze­glądać nasze artykuły po autorach oraz zobaczyć naj­now­sze pozycje. Poniżej natomiast znaj­duje się podział według zagad­nień. Ten spis jest zawsze dostępny pod tre­ścią artykułu.

Autorzy

Klik­nij na osobie, aby zobaczyć jej artykuły:


Dorota Szczepan-Jakubowska


Jac Jakubow­ski


Alicja Kulawik


Justyna Zacharuk


Paulina Wój­cik

Zagad­nienia

Klik­nij na zagad­nieniu, aby roz­winąć listę artykułów.

Czy wiesz co to znaczy? — Pojęcia

Dokąd zmierzamy? — przy­szłość gospodarki i cywilizacji

Ewa­lu­acja, czyli co tu się dzieje

Inteligen­cja emocjonalna i empatia

Metoda TROP

Praca z kon­flik­tem

Praca zespołowa

Przy­wódz­two

Schowek na narzędzia, czyli pakamera

Studia przy­pad­ków

Szkolenie i coaching

Zmiana i roz­wój

Naj­now­sze atykuły

Trening Roz­woju Uważ­no­ści Empatycz­nej — Jac Jakubow­ski, 2017-08-04 11:11:55

Opór: wróg czy sojusz­nik — Jac Jakubow­ski, 2017-07-24 12:54:14

Trenowanie spon­tanicz­nej reak­cji empatycz­nej — Jac Jakubow­ski, 2014-10-27 12:43:00

Przy­szłość, która już się dzieje — Jac Jakubow­ski, 2014-10-16 16:26:00

Nawyk — Jac Jakubow­ski, 2014-10-16 12:25:00

Przed­siębior­czość trenera, coacha, lidera zmiany — Jac Jakubow­ski, 2014-10-16 11:55:00

Zmiana (czyli ludzie a zmiana) — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 19:41:00

Procesy grupowe (czyli koszty i zyski wynikające z ist­nienia procesów grupowych) — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 19:31:00

O sytu­acji edukacyj­nej. O uczeniu się — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 11:40:00

O procesie grupowym — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 11:22:00

Animatorzy roz­woju — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 11:11:00

Pokaż się — moc super­wizji — Justyna Zacharuk, 2014-10-14 19:24:00

Nowy paradyg­mat zarzą­dza­nia w cywilizacji wiedzy — Jac Jakubow­ski, 2014-10-14 17:08:00

Być per­for­merem spo­łecz­nym — Jac Jakubow­ski, 2014-10-14 16:56:00

Proces uczenia się we współ­czesnym biz­nesie — Jac Jakubow­ski, 2014-10-13 17:11:00

Lider zmiany — Jac Jakubow­ski, 2014-10-13 16:00:00

Być sobą w świecie zmiany — Jac Jakubow­ski, 2014-10-12 15:57:00

Modele myślowe — Jac Jakubow­ski, 2014-10-11 12:18:00

Dylematy współ­czesnego biz­nesu — Jac Jakubow­ski, 2014-10-10 10:24:00

Emocje i empatia — Jac Jakubow­ski, 2014-10-09 12:04:00